Szybko tam jedźcie, bo niedługo nie będzie po co - mówi niemiecki organizator wycieczek rowerowych po Mazurach. A rowerzyści z innych regionów pogarszającą się sytuacją rowerowych turystów chcą zainteresować parlamentarzystów. Co zrobią nasi decydenci?
Niemcy są prawdopodobnie najliczniejszą grupą rowerowych turystów w Europie. Rocznie około 2 mln naszych zachodnich sąsiadów jedzie na rowerowe urlopy. Kilkadziesiąt tysięcy z nich wybiera mazurskie trasy. Jeżdżą szlakami wokół Wielkich Jezior Mazurskich. - Praktycznie każde niemieckie biuro, które zajmuje się turystyką rowerową ma w swojej ofercie Mazury. To jak Majorka dla miłośników plaż - ocenia Maciej Zimowski z Krakowa, który także organizuje wczasy rowerowe. Zobacz więcej ..>> [gazeta.pl]