- Przepraszam za mój strój i wygląd, ale ja tutaj do ratusza przyjechałem na rowerze. Tak więc musiałem się odpowiednio ubrać. I nie jest to żadna kokieteria - mówił wczoraj podczas konferencji prasowej Andrzej Siwiński, autor wydanego właśnie przewodnika krajoznawczo-rowerowego. - Ja po prostu nie wyobrażam sobie życia bez roweru. Bo jak pogoda jest już wyjątkowo niesprzyjająca, to wtedy chodzę, ale muszę laską się podpierać, bo się męczę. Zobacz więcej ..>> [czestochowa.gazeta.pl]