O w mordę! Zmieniłem łańcuch i przeskakuje mi aż za bardzo, chyba już się nie dotrze. Zwykle stosowałem metodę 3 łańcuch (do nowych korb i wielotrybów kupuje się 3 łańcuchy i podmienia się je po przejechaniu ok. 500 km na drugi, później na trzeci, a następnie wybiera się zawsze najkrótszy i tak aż do "zajechania" przednich i tylnych zębatek - 3 łańcuchy powinny do tego wystarczyć), ale tym razem nie chciało mi się zmienić i przejeździłem na łańcuchu ok. 4000 km. Zęby w trybach już się do niego dotarły a teraz jeżdżę na nowym, ale przeskakującym łańcuchu. Pomęczę się ze 200 km, jak się nie dotrze to muszę zakładać stary, albo zęby podpiłować co nieco, to powinno pomóc.
Tak czy siak, jutro Mierucie jakoś przelecę. Najgorzej pod górkę.. ggrrrrrr..grrrr...grrrrrrrr.. wszyscy się oglądają smiley