Widzieliście ten nowy polbrukowy chodnik przez park na "ślepym jeziorku"? Aż mnie przytkało To jest chodnik pieszo-rowerowy.. Już nawet znaki drogowe stoją
Ciągnąc temat dalej.. Obecnie trwa przebudowa drogi w poprzek miasta, ale wątpię aby znalazło się w planach wydzielenie paska dla rowerów. Z tego co widzę, to na chodnikach robią miejsca parkingowe dla "blachosmrodów" Dla nich to musi być miejsce a głupich stojaków na rowery jak na lekarstwo. Heh, kiedy w tych ludziach nastąpi historyczne myślenie? Tylko wszędzie samochody i sterty śmieci w lasach.. Co tam będę więcej pisał, szkoda gadania
Edytowane przez abdo dnia 15 maj 2009 06:13
Faktycznie szkoda, że przy remoncie dróg nie myśli się o ścieżkach rowerowych. Tym większy jest żal, że bez takiego rozwiązania są budowane główne drogi miejskie. Nikt przecież nie wymaga, aby na bocznych ulicach budowano takie ścieżki, ale gdyby tylko wzdłuż naszych grajewskich odcinków dróg krajowych powstały takie ścieżki, jak szczęśliwi moglibyśmy się poczuć. Szkoda, naprawdę szkoda, że góra jest tak krótkowzroczna.
Hej,
Może wrócimy do tematu ścieżek rowerowych. Wiem, że to może zabrzmieć tragikomicznie, ale zbliżają się wybory samorządowe i raczej większość naszych mieszkańców uważa, że nasze miasto potrzebuje jakiegoś kopa, świeżości i nowych rozwiązań. Nie chcę oczywiście tutaj uprawiać żadnej polityki, ale zachęcić do aktywności w kwestii budowy w mieście ścieżek rowerowych.
Podam przykład. Ciągle trwają rozmowy władz miasta z GDDKiA odnośnie remontu całej ulicy Piłsudskiego. Nie sprawdzałem jeszcze czy konsultacje społeczne się zakończyły (zapewne tak), ale warto zorientować się czy przewidziana jest wzdłuż tej ulicy ścieżka rowerowa. Można udać się na dyżur burmistrza i zapytać go w tej w sprawie lub podpytać radnego, który zorientowałby się w temacie.
Co do przyszłości, może warto żebyśmy konkretnie zastanowili się się nad możliwą do realizacji lokalizacją takich ścieżek rowerowych?
Aha, no i oczywiście Wszystkiego Dobrego w 2010 roku - połamania kół
Edytowane przez dubelc dnia 31 grudzień 2009 05:41
Z tymi ścieżkami to rzeczywiście jest kiepsko, a przecież mogło być lepiej. Na przykład przy niedawnej przebudowie/remoncie ul. Wojska Polskiego zamiast miejsc postojowych (na chodnikach) dla samochodów można było wygospodarować pasek dla rowerów, a tak jeżdżą balchosmrody po chodnikach no i po piętach.
Podobnie będzie z ul. Piłsudskiego. Po prostu nie ma w naszym miasteczku społeczności rowerowej a jeśli jest to w rozsypce i nie ma komu podnieść głosu w ważnych sprawach dotyczących rowerzystów.
Władze mają to w "głębokim poważaniu" a widać to pod Urzędem Miasta - stary, zardzewiały i pogięty stojak na kilka rowerów. No w sumie to może mają inne ważniejsze problemy, ale... wina jest też po stronie rowerzystów. Gdyby było komu naciskać
Wcześniej myślałem że jeśli będziemy mieć ścieżki rowerowe poza miastem to będzie pełnia szczęścia, ale myliłem się. Najważniejsze są jednak ścieżki w samym mieście.
Poza miastem można sobie pojeździć bocznymi drogami i też jest fajnie. Do Rajgrodu na przykład można pięknie dojechać bocznymi/spokojnymi drogami, omijając główną drogę no i wychodzi tylko kilka km więcej, poza tym z dłuższych wypadów (pozamiejskich tras rowerowych) korzysta niewielu rowerzystów, natomiast w samym mieście jeździ praktycznie każdy kto ma rower (tzw.załatwianie spraw na mieście), ale po takich ruchliwych, zatłoczonych ulicach nie jest to bezpieczne.
Widać że rowerzyści różnie sobie radzą z tą sytuacją Ci bardziej sprytniejsi (ryzykanci) idą na żywioł i jeżdżą po szosie i przepychają się z samochodami, natomiast ci ostrożniejsi jeżdżą po chodnikach pomiędzy pieszymi , no ale wtedy też jest problem bo nie każdy pieszy toleruje rowerzystów na chodniku, chociaż ta tolerancja jest dużo wyższa niż wobec samochodów jeżdżących po piętach
Tak czy siak, w samym mieście potrzebne są ścieżki dla rowerów i należy (należało) je rozplanować i wdrożyć w życie przy okazji każdego remontu/przebudowy dróg, gdzie tylko się da. Potrzebna jest też jakaś organizacja/stowarzyszenie, która walczyła by o sprawy rowerzystów, tylko kto ma się tym zainteresować/zorganizować skoro nikogo ten temat nie "grzeje"? Widać to po liczbie odwiedzin na Stronie Rowerowej.
Tą smutną konkluzją kończę już te smutki i życzę w Nowym Roku 2010 wszystkim rowerzystom wielu, wielu ścieżek rowerowych w mieście i stojaków rowerowych też